Mój ostatni tydzień wyglądał zupełnie inaczej niż wszystkich bo nie miałam szkoły. Z mojej klasy siedem osób pojechało na zieloną szkołę, a reszta zrobiła sobie wolne jak ja. Nocowałam trzy noce na działce mojej przyjaciółki Izy, było fajnie :) Działka ma około 1 hektara, stoi tam willa z basenem i pięknym ogrodem.
Babcia Izy wyjechała do Chin w sprawach biznesowych dlatego mogłyśmy tam zostać ;)
Ooo mój boże jutro idziemy do szkoły!!! Martwię się bo nasz nauczyciel od matmy ostatnio odszedł ze szkoły bo jest chory i jedzie do sanatorium na rok. U nas w szkole jest straszna nauczycielka od matmy Pani Kargol, ma głos jakby połknęła piszczałkę a na każdej lekcji krzyczy jak opętana. Aż strach pomyśleć gdyby miła mnie uczyć grrr.... No chyba że wstawią kogoś nowego :) (chciałabym)
A teraz podobają wam się te Vansy, bo jutro mają mi przyjść a ja za nimi szaleje :) :) :)
Całuski ;**

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz